Wróć do bloga
Bezpieczeństwo6 min czytania

Dron z PETN i Semteksem na lotnisku Leipzig/Halle. Czy polskie przepisy nadążają za nowymi zagrożeniami?

KS
Detektyw Kamil SobkiewiczSecurand
Grafika artykułu: dron z ładunkiem materiałów wybuchowych na mokrej płycie lotniska, w tle nocą samolot transportowy Antonov i wieża kontroli lotów

Na lotnisku Leipzig/Halle odnaleziono bezzałogowy statek powietrzny wyposażony w ładunek zawierający materiały wybuchowe PETN i Semtex oraz zapalnik. Dron znajdował się w pobliżu samolotów transportowych, a według ustaleń niemieckich śledczych do eksplozji nie doszło wyłącznie dlatego, że zapalnik uległ awarii.

To wydarzenie zmienia sposób, w jaki powinniśmy patrzeć na bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej.

Nie mówimy już o rekreacyjnych dronach naruszających przestrzeń lotniska.

Mówimy o platformie zdolnej do przenoszenia wojskowych materiałów wybuchowych w bezpośrednie sąsiedztwo strategicznej infrastruktury.

To zagrożenie, którego nie można dłużej traktować jako scenariusza teoretycznego.

Zagrożenia rozwijają się szybciej niż system bezpieczeństwa

Wojna w Ukrainie pokazała światu, jak szybko ewoluowały bezzałogowe statki powietrzne. Drony przestały być wyłącznie narzędziem obserwacji. Stały się środkiem prowadzenia rozpoznania, sabotażu i ataków na infrastrukturę krytyczną.

Incydent w Leipzig/Halle pokazuje, że podobne zagrożenia nie dotyczą już wyłącznie stref działań wojennych.

Dotyczą również europejskich lotnisk.

To oznacza, że system bezpieczeństwa musi być przygotowany nie tylko na wykrycie zagrożenia, ale również na jego natychmiastowe i zgodne z prawem wyeliminowanie.

Polska zrobiła pierwszy krok

Twierdzenie, że w Polsce nic się nie zmienia, byłoby nieprawdziwe.

W 2026 roku weszła w życie obszerna nowelizacja przepisów dotyczących ochrony infrastruktury krytycznej. Wdrożono rozwiązania wynikające z unijnej dyrektywy CER, rozszerzono obowiązki operatorów infrastruktury krytycznej oraz stworzono podstawy prawne do szerszego wykorzystania systemów przeciwdziałania zagrożeniom z wykorzystaniem dronów.

To ważna i potrzebna zmiana.

Pokazuje, że ustawodawca dostrzega skalę problemu.

Jednak wydarzenia z Niemiec każą postawić kolejne pytanie.

Czy obecne rozwiązania będą wystarczające w sytuacji, gdy dron przenosi wojskowe materiały wybuchowe i znajduje się kilka metrów od samolotu?

Technologia to nie wszystko

Coraz więcej mówi się o radarach, detektorach częstotliwości radiowych, kamerach optycznych czy systemach zakłócających sygnał GPS i łączność operatora.

To niezbędne elementy nowoczesnego systemu ochrony.

Jednak nawet najlepsza technologia nie zastąpi jasnych procedur.

Każdy operator infrastruktury krytycznej powinien wiedzieć:

  • kto podejmuje decyzję o neutralizacji zagrożenia,
  • jakie środki mogą zostać zastosowane,
  • kiedy można je zastosować,
  • kto ponosi odpowiedzialność za podjęte działania.

To właśnie odpowiedzi na te pytania decydują o skuteczności całego systemu bezpieczeństwa.

Ochrona potrzebuje nie tylko obowiązków, ale również skutecznych kompetencji

Pracownicy ochrony odpowiadają dziś za bezpieczeństwo lotnisk, portów, elektrowni, terminali paliwowych czy zakładów przemysłowych.

W praktyce to oni bardzo często jako pierwsi identyfikują zagrożenie.

Problem polega na tym, że rozwój technologii sprawia, iż czas na reakcję liczony jest nie w godzinach, lecz w sekundach.

Dlatego kolejnym etapem zmian powinno być dalsze doprecyzowanie przepisów dotyczących reagowania na zagrożenia z powietrza.

Nie chodzi o nieograniczone rozszerzanie uprawnień.

Chodzi o stworzenie jasnych, przejrzystych procedur określających, kto, kiedy i na jakich zasadach może wykorzystać certyfikowane systemy przeciwdronowe do przechwycenia lub neutralizacji bezzałogowego statku powietrznego stanowiącego bezpośrednie zagrożenie dla życia ludzi lub infrastruktury krytycznej.

W przypadku najbardziej niebezpiecznych incydentów każda sekunda zwłoki może mieć znaczenie.

Leipzig/Halle pokazał, że nie można opierać bezpieczeństwa na szczęściu

Z ustaleń niemieckich śledczych wynika, że eksplozji nie było wyłącznie dlatego, że zawiódł zapalnik.

Nie zapobiegły jej procedury.

Nie zapobiegły jej zabezpieczenia techniczne.

Nie zapobiegła jej ochrona.

Katastrofie zapobiegła awaria urządzenia.

System bezpieczeństwa państwa nie może opierać się na założeniu, że kolejny sprawca również popełni błąd.

Polska potrzebuje kolejnego etapu zmian

Nowelizacja przepisów z 2026 roku była potrzebna i stanowi ważny krok w kierunku zwiększenia odporności infrastruktury krytycznej.

Jednak wydarzenia z Leipzig/Halle pokazują, że rozwój zagrożeń nie zatrzyma się na obecnym poziomie.

Dlatego już dziś warto rozpocząć dyskusję nad kolejnym etapem zmian obejmującym:

  • doprecyzowanie procedur reagowania na zagrożenia z wykorzystaniem dronów,
  • rozwój certyfikowanych systemów antydronowych na lotniskach i innych obiektach infrastruktury krytycznej,
  • jednoznaczny podział kompetencji pomiędzy operatorami infrastruktury, służbami ochrony, Policją, Strażą Graniczną, PAŻP oraz innymi właściwymi organami,
  • dalsze dostosowanie przepisów do dynamicznie zmieniającego się charakteru zagrożeń.

Bezpieczeństwo nie może być oceniane przez pryzmat tego, czy ostatnim razem udało się uniknąć tragedii.

Powinno być oceniane przez pryzmat gotowości do skutecznego zapobiegania kolejnym.

Wnioski

Incydent na lotnisku Leipzig/Halle to nie tylko kolejna wiadomość z zagranicy.

To studium przypadku pokazujące, że zagrożenia dla infrastruktury krytycznej zmieniają się szybciej niż obowiązujące procedury.

Polska rozpoczęła proces wzmacniania systemu ochrony infrastruktury krytycznej i należy to ocenić pozytywnie.

Jednocześnie wydarzenia z Niemiec pokazują, że nie możemy uznać tego procesu za zakończony.

Bezpieczeństwo XXI wieku wymaga nie tylko nowoczesnych technologii, ale również prawa, które pozwala odpowiedzialnym służbom reagować szybko, skutecznie i adekwatnie do poziomu zagrożenia.

Leipzig/Halle nie udowodnił, że system zawiódł. Udowodnił, że przeciwnik rozwija się szybciej niż nasze procedury. To właśnie z tej lekcji powinniśmy wyciągnąć wnioski, zanim podobny scenariusz rozegra się w Polsce.

KS

O autorze

Detektyw Kamil Sobkiewicz

Ochrona firm, kontrwywiad gospodarczy, audyty bezpieczeństwa, działania detektywistyczne i zabezpieczenie kryzysowe.

Ochrona obiektów i infrastruktury

Zabezpiecz swój obiekt, zanim zagrożenie stanie się realne

Securand projektuje i wdraża ochronę obiektów: systemy alarmowe, monitoring CCTV, kontrolę dostępu oraz patrole interwencyjne z reakcją całodobową. Porozmawiajmy o zabezpieczeniu Twojej infrastruktury.